Koszt kursu języka za granicą

http://farm3.static.flickr.com/2205/2364346080_134ce35821.jpg
Ucząc się języka bardzo często rozważamy możliwość wyjazdu na kurs za granicą. Dzisiaj postaram się wam pomóc oszacować koszt takiego wyjazdu. Opis dotyczy moich doświadczeń z kursu we Francji, w innych państwach koszty mogą być nieco niższe.

Cena takiego kursu jest niewątpliwie jedną z jego nielicznych wad. Nie chodzi tutaj wyłącznie o cenę samego kursu, największym problemem są koszty utrzymania. Będąc na miejscu trzeba gdzieś spać, coś jeść, a do tego jesteśmy na wakacjach, więc w wolnym czasie pieniądze wydajemy również na rozrywkę. Trzeba się pogodzić z tym, iż w krajach rozwiniętych utrzymanie jest znacznie droższe niż w Polsce.




Cena kursu

Cena kursu zależy od szkoły do której się udajemy. W moim przypadku tydzień zajęć (5x po 3 godziny) kosztował 100 euro. Można było dokupić dodatkowe kursy tematyczne oraz zajęcia rozwijające umiejętności pisania lub fonetyki. W przypadku pakietu rozszerzonego cena mogła wzrosnąć nawet do 150 euro.

O ile czas jaki chcemy spędzić w szkole jest sprawą indywidualną, to nie polecam oszczędzania na wyborze najtańszej szkoły. Najlepiej wybrać coś sprawdzonego oraz renomowanego. Sam koszt kursu stanowi tylko niewielką część kosztów wyjazdu i jeśli już wydajemy majątek to lepiej zainwestować go w rzeczywistą naukę.


Zakwaterowanie


Jak już wspomniałem wcześniej, spać gdzieś trzeba. Najczęściej szkoła do której jedziecie, pomaga swoim studentom w znalezieniu lokum (oczywiście za dodatkową opłatą). W moim przypadku do wyboru były 3 różne rodzaje miejsc zamieszkania.

  • pokój w akademiku cena około 300 euro miesięcznie
  • mieszkanie z francuską rodziną cena od 450/500 euro do 650/700 euro (w zależności od tego czy będziemy jeść tam śniadanie z kolacją czy samo śniadanie)
  • ostatnia opcja to kawalerka. Koszt ~500 euro. Bardzo często tak nazywają pokój w akademiku z aneksem kuchennym

Z punktu widzenia edukacyjnego wydawać by się mogło, że mieszkanie z rodziną jest najlepszym rozwiązaniem, gdyż nawet po zajęciach możemy śmiało praktykować nasz język. Bardzo dużo zależy tutaj jednak od szczęścia, na jaką rodzinę trafimy (chociaż szansa na sympatycznych ludzi jest spora, moje doświadczenie mówi mi, że na zachodzie ludzie są otwarci).

Ja mieszkałem w pokoju w akademiku i jestem z tego wyboru szalenie zadowolony. Akademik był wybrany przez szkołę i na tym samym piętrze mieszkało wielu jej studentów. Jako, że w większości byli to ludzie w okolicach mojego wieku, nie było problemu ze znalezieniem wspólnego języka. Do tego na piętrze była tylko 1 kuchnia dla całej grupy, więc spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. 

Jeśli wybieramy się w dane miejsce na dłuższy pobyt (np. na pół roku - w mojej szkole było naprawdę sporo ludzi którzy przyjechali na tak długi kurs), warto zastanowić się nad znalezieniem mieszkania samemu. We Francji pokój w mieszkaniu studenckim można znaleźć już za 200 euro. Nie dość, że oszczędzamy na mieszkaniu to jeszcze będziemy mieszkać z ludźmi, których języka ojczystego się uczymy.

Wyżywienie

Jeśli zdecydowaliśmy się na mieszkanie z rodziną to w większej części ten problem odpada. Należy tylko zorganizować sobie jakiś skromny lunch. We Francji to kolacja jest najważniejszym posiłkiem i jest jedzona w miarę wcześnie.

Jeśli jednak mieszkamy w akademiku, najlepszą opcją jest gotowanie samemu. 6 euro dziennie powinno wystarczyć na dzienną rację jedzenia. To jednak zależy od waszych upodobań kulinarnych.

Dodatkowe koszta:

Na co jeszcze będziemy wydawać pieniądze podczas takiego kursu?

  1. Transport - najprawdopodobniej będziemy musieli kupić miesięczny bilet komunikacji miejskiej (cena ~30 euro i to ze zniżką studencką)
  2. Organizacja czasu wolnego (wycieczki, imprezy), często wasza szkoła pomoże wam w zorganizowaniu swojego czasu. Aczkolwiek każdy z was na pewno będzie chciał wykorzystać okazję i zwiedzić okolicę.
  3. Dojazd - dużym wydatkiem jest również dojazd na miejsce kursu.


Szacunkowe miesięczne koszta:


Skoro znamy już cenę kursu oraz zakwaterowania, zróbmy małe podsumowanie kosztów:
  • 400 euro za sam kurs (kurs podstawowy 3h dziennie, istnieje możliwość dokupienia dotatkowych kursów tematycznych) 
  • 300 euro pokój w akademiku (najtańsza i chyba najciekawsza opcja)
  • 200 euro na wyżywienie - 6 euro dziennie na wyżywienie, to jest chyba minimum jakie trzeba wydać we Francji (przy założeniu że sami gotujemy), jednak np. Hiszpania jest już krajem znacznie tańszym.
Tak więc cały miesiąc pobytu kosztuje 900 euro. Do tego trzeba doliczyć koszt dojazdu oraz transportu w mieście. No i oczywiście wszystkie dodatkowe atrakcje. Jak widać ten rodzaj spędzania wakacji nie należy do najtańszych. Jednak w następnym wpisie postaram się was przekonać, że mimo wszystko warto jechać!

Share this post!

Bookmark and Share

7 komentarze:

Anonimowy pisze...

Świetny wpis! Wszystko bardzo dobrze i solidnie opisane.
Sam uczę się francuskiego i czytam Twojego bloga od samego początku. Naprawdę ciekawy blog, chętnie będę go dalej czytał.

Życzę wytrwałości w pisaniu bloga!

Paweł pisze...

Powodzenia w nauce, jest to wyjątkowo ładny język :)

Mateusz pisze...

Paweł miałem jeszcze do nie dawna taki plan aby ruszyć na 2 tygodnie na kurs do Hiszpanii. Później jakoś mi się pozmieniało i wpadłem na pomysł zrezygnowania z kursu na rzecz dłuższego tam pozostania (3-6 miesięcy) i nauki na własną rękę.

Decyzję tę podjąłem po zapoznaniu się z cenami zakwaterowania. Ceny, które proponuje szkoła są mocno zawyżone. Samemu można znaleźć coś znacznie taniej. Poza tym tak jak napisałeś kurs to nie mały wydatek.

Pozostaje tylko pytanie czy będę miał motywację żeby uczyć się samemu. Drugi minus to w szkole też można kogoś poznać, a tak może być różnie.

Czytałem Twoje przemyślenia na temat pobytu we Francji i też trochę boję się, że lenistwo i samo poczucie przebywania w kraju niezbyt pomogą w nauce.

Zobaczymy. Na pewno będę czytał bloga. Dobra robota.

PS. Miałem sporo problemu z dodaniem komentarza bo nie pojawia się pole na wpisanie liter z obrazka.

Pozdrawiam

Paweł pisze...

Mateusz: Zacznę od końca, przetestuję zaraz dodawanie komentarzy :)

Ten wpis na starcie miał być o moich przemyśleniach na temat kursu za granicą, ale rozpisałem się o kosztach i doszedłem do wniosku, że następny wpis będzie na ten temat.
Masz racje co do wynajmu mieszkania samemu. Może to być tańsze niż to co oferuje szkoła. Z drugiej jednak strony, będąc w Polsce ciężko jest szukać mieszkania za granicą.
Wyjazd 3-6 miesięczny to jest super sprawa, ale rzeczywiście intensywny kurs języka na taki okres kosztowałby majątek (chociaż sam poznałem ludzi którzy we Francji intensywnie uczyli się przez całe 8 miesięcy). Możesz na przykład szarpnąć się na 1 miesiąc takiego kursu, a potem po prostu dalej spotykać się z ludźmi z grupy.

Co do poznawania ludzi, to nie wiem jak stoisz z językiem hiszpańskim, ale generalnie Hiszpanie to otwarty naród, powinieneś łatwo znaleźć znajomych. Francja jest o tyle trudniejszym gruntem, że tutaj nie dogadasz się po angielsku :)

W każdym razie dziękuję za komentarze, to krzepiące że ktoś mnie zaczyna czytać!

Kolumbus Kursy Językowe pisze...

Faktycznie ceny zagranicznych kursów językowych są stosunkowo wysokie, szczególnie na polskie kieszenie. Jednak wykazując trochę chęci i sprytu organizacji zawsze można je zmniejszyć, np. samemu organizując sobie wyżywienie i zakwaterowanie. Jeśli natomiast wyjeżdżamy do kraju, którego języka w ogóle nie znamy to faktycznie warto chociażby na początku skorzystać z pomocy szkoły, a w międzyczasie samemu coś zorganizować, co jest oczywiście łatwiejsze jeśli jesteśmy na miejscu. Zawsze można pokusić się też o szukanie jakiejś pracy dorywczej.

asenglish.pl pisze...

Dodałbym jeszcze: porównuj ceny w różnych szkołach językowych, bo ich rozpiętość jest naprawdę duża. Np. w Anglii tygodniowy kurs może kosztować 80 funtów, ale może też być za 200. Warto szukać!

angielski na smartfona pisze...

zanim zaczniemy planować wyjazd może warto zadbać o podstawy językowe? Ściągnąć jakąś aplikacje mobilną, która przyda nam się również w podróży :)

Prześlij komentarz